AirDuctors.net

 
Smaller Default Larger

Państwo, naród, chrześcijaństwo. Rozmowa z Markiem A. Cichockim

Ciekawy wywiad z Markiem Cichockim https://teologiapolityczna.pl/panstwo-narod-chrzescijanstwo-rozmowa-z-markiem-a-cichockim?fbclid=IwAR2cKlldVeP7txqAn8IgXZxrvd98ac97gFqQlJrbltKBiSVkbCU-iHDcdtk dał mi więcej do myślenia, niż dogłębne analizy psychologiczne. A interesuje mnie przede wszystkim sposób rozumowania, czy, pozostając w konwencji wspomnianego tekstu, "dusza" obywatela i wyborcy.

 

Wyborca lokalny, gminny, łomiankowski chce by się w jego miejscu na ziemi dobrze działo, by poprawiała się jakość życia rozumiana najczęściej bardzo namacalnie. A więc chodzi o drogi, szkoły, przedszkola itp. Tymczasem ilość środków na inwestycje jest w niewielkim stopniu zależna od talentów i sprawności zarządzających gminą. Nie jest jednak prawdą, że wyborca pozostaje całkiem nieczuły na wszystkie pozostałe sfery działania. Liczy się więc też sposób komunikowania, wartości i priorytety sygnalizowane zarówno w tym, co się mówi jak i przez decyzje mające rangę symbolu, czyli wszystko to co filozof Marek Cichocki nazywa kulturą. I w tym zakresie wspomniany wywiad jest inspirujący, bo pokazuje stojące przed nami wyzwania.

 

Dwa fakty historyczne, o których wspomina autor wydają się szczególnie istotne dla zrozumienia wyborów dokonywanych przez obywateli.

 

Po pierwsze, nasz patriotyzm, który ukształtował się bez państwa, a nawet przeciw państwu przecież zaborczemu, spowodował trwałą bliznę w świadomości polegającą na nieufności, czy nawet pogardzie, dla wszelkiej polityki. To zjawisko kładzie się długim cieniem również na aktywności i zaangażowaniu obywatelskim. Bez tego zaangażowania demokracja staje się farsą, targowiskiem populizmów i politycznego przekupstwa.

 

Druga rzecz, którą Cichocki odnosi do całej Europy, to brak powszechnej, społecznej refleksji nad minionymi totalitaryzmami. Dla Polski i krajów naszego regionu to szczególnie ważne. Próby takiej refleksji zaowocowały pajawieniem się termin homo sovieticus. Zabrakło jednak socio soviticus, czyli zrozumienia jakie rozwiązania społeczne i polityczne są właściwe dla państwa totalitarnego i ich powielanie prowadzi nas na manowce historii. Ciągle z trudem dostrzegamy PRL-owskie korzenie wielu sposobów rozumowania, czy politycznych pomysłów. Jednym z największych grzechów tej spuścizny jest brak zbiorowego wysiłku na rzecz budowy społeczeństwa obywatelskiego, brak propaństwowego patriotyzmu, brak fundamentu, na którym zbudowana być musi demokracja.

 

I na tym polega wyzwanie dla wszystkich, którzy nie tylko to dostrzegają, ale gotowi są coś w tej sprawie zrobić.

Kolos polskiej demokracji stoi na glinianych nogach plemienności i nieobywatelskości dużej części społeczeństwa.

O mnie

Ukończyłem na Uniwersytecie Warszawskim socjologię w specjalności socjologii organizacji.

Pierwszym moim miejscem pracy był Instytut Organizacji i Kierowania.

Po jego rozwiązaniu przez pięć lat wykładałem socjologię organizacji na Politechnice Warszawskiej.

Następnie odbyłem dwuletnie studia podyplomowe i roczną praktykę badawczą w wiedeńskim Institut für Höhere Studien w zakresie socjologii organizacji i metod matematycznych.

Po powrocie do kraju pracowałem w Instytucie Kultury i Instytucie Studiów Politycznych.

Następnie, po wygranym konkursie, objąłem stanowisko dyrektora Biura Reklamy TVP. Wówczas była to wyodrębniona jednostka organizacyjna posiadająca własny budżet i służby funkcjonalne. W ciągu sześciu lat kierowania nią, z prostego biura posiadającego kilka małych komputerów, przekształcona została w jedno z przodujących w Europie biur sprzedaży. Posiadała system komputerowy oparty na najnowszych osiągnięciach zagranicznych. Wdrożono zarządzanie przez cele i zarządzanie procesami, autorski system ocen pracowniczych oraz innowacyjne metody sprzedaży. Biuro zatrudniało 70 osób a obroty wynosiły pół miliarda złotych rocznie.

W tym czasie uczestniczyłem w pracach międzynarodowej organizacji European Group of Television Advertising z siedzibą w Brukseli, by w końcowym okresie stać się członkiem jej zarządu.

Następnie zostałem zaangażowany przez jeden z największych koncernów medialnych WPP z zadaniem zorganizowania i poprowadzenia polskiego oddziału agencji reklamowej Mindshare.

Kolejnym wyzwaniem była prezesura Międzynarodowego Stowarzyszenia Reklamy w Polsce. W owym czasie była to najważniejsza organizacja reprezentująca interesy mediów, agencji reklamowych i reklamodawców. Rola Stowarzyszenia polegała na utrzymywaniu kontaktu z przedstawicielami rządu i parlamentu oraz komentowanie w mediach zagadnień związanych z reklamą.

Równolegle utworzyłem własną firmę Instytut Mediów zajmującą się audytem mediowym i doradztwem. Prowadzę ją do dzisiejszego dnia współpracując z liderami tej branży z Wielkiej Brytanii i Niemiec.

Poza działalnością ściśle zawodową, angażowałem się w aktywność społeczną. Byłem przewodniczącym Solidarności w swoim instytucie w roku 1981. Nigdy nie należałem do żadnej partii.

Odbyłem szkolenie wojskowe ukończone w stopniu podporucznika rezerwy.

Jestem harcmistrzem ZHP i przodownikiem turystyki pieszej PTTK.

Żona jest absolwentką Akademii Teologii Katolickiej a syn pracuje w Orange Labs jako główny specjalista.

Strona korzysta z plików cookies zgodnie z polityką prywatności.

Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookies w Twojej przeglądarce. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Pliki cookies (ciasteczka) to dane informatyczne - pliki tekstowe, przechowywane w urządzeniu użytkownika. Używane są w celu dostosowania wyglądu strony internetowej do preferencji użytkownika oraz optymalizacji korzystania ze stron internetowych. Używane są również w celu tworzenia anonimowych statystyk, które pomagają zrozumieć w jaki sposób użytkownik korzysta ze stron internetowych. Statystyki te umożliwiają polepszanie struktury i zawartości stron www.


  Na naszej stronie stosowane są dwa rodzaje plików cookies - sesyjne oraz stałe. Sesyjne są plikami tymczasowymi, które pozostają w urządzeniu użytkownika, aż do wyłączenia oprogramowania (przeglądarki internetowej). Stałe pliki pozostają w urządzeniu użytkownika przez czas określony w parametrach pliku albo do momentu ich ręcznego usunięcia przez użytkownika.


  Standardowo oprogramowanie służące do przeglądania stron internetowych domyślnie dopuszcza umieszczanie plików cookies w urządzeniu użytkownika. Możesz zablokować w swojej przeglądarce mozliwość zapisu cookies. Jednak wybór tej opcji automatycznie zablokuje Ci możliwość korzystania z szeregu funkcji na naszej stronie. Nie możemy także zagwarantować, że oferowane na naszej stronie usługi będą działać w zaplanowany sposób i zgodnie z ich przeznaczeniem.


  Więcej informacji na temat blokowania plików typu cookies w Twojej przeglądarce znajdziesz w zakładce "pomoc" przeglądarki.