AirDuctors.net

 
Smaller Default Larger
 
Prozaiczny problem: część mieszkańców wystawia worki z zielonymi odpadkami na ulicę na wiele dni przed przyjazdem śmieciarki. Im to nie przeszkadza, nam tak.

Co zrobić z tymi cholernymi workami?

Jak zadziałać by ludzie nie tylko je usunęli, ale także coś zrozumieli. To drugie jest wielokrotnie ważniejsze. Skłonienie człowieka za pomocą mandatu, by coś z tym zrobił, to abdykacja przed rozwiązaniem problemu. Wszyscy dostaniemy kolejną lekcję autorytaryzmu. Mieszkańcy przećwiczą rozumieniu mechanizmów rządzenia i jego skuteczności. Człowiek, który wystawiał te worki dowie się, że jakieś oszołomy na niego doniosły i chętne zrewanżuje się im przy innej okazji. Dowie się, że przestrzeń wspólna, to pole walki, kto cwańszy, kto sprytniejszy i bardziej bezwzględny.

No i co idealiści? Poddajemy się?

Robota ruchów miejskich polega nie tylko na odczytywaniu tego co podoba się mieszkańcom, ale także na próbie zmieniania ludzkich przekonań, upodobań i poglądów. W tym pierwszym specjalizują się wszystkie partie polityczne, a mistrzostwo świata osiągają populiści. To drugie ćwiczą różne niszowe ugrupowania i ruchy. Chcą coś osiągnąć, coś więcej niż tylko wynik wyborczy.
Ruchy miejskie są próbą połączenia wody z ogniem. Pragmatyzmu walki o władzę z zamiarem zmieniania miejskiego mikroświata, a także zamieszkujących go ludzi.
Metody są różne. Najbardziej rokująca, to najpierw jedno, potem drugie. Zdobyć władzę, bynajmniej nie za pomocą tłumaczenia mieszkańcom, że muszą się zmienić, a następnie powoli i systematycznie rozpocząć zmienianie ich sposobu myślenia.

Czy to krętactwo?

Jeśli nawet, to znacznie mniejsze niż podążanie za najniższymi instynktami, najbardziej sfrustrowanej części naszego obywatelstwa.
… a sympatyczne karteczki w sprawie worków i tak wrzuciliśmy. Przecież nie będziemy siedzieli z założonymi rękami.
 
 

O mnie

Ukończyłem na Uniwersytecie Warszawskim socjologię w specjalności socjologii organizacji.

Pierwszym moim miejscem pracy był Instytut Organizacji i Kierowania.

Po jego rozwiązaniu przez pięć lat wykładałem socjologię organizacji na Politechnice Warszawskiej.

Następnie odbyłem dwuletnie studia podyplomowe i roczną praktykę badawczą w wiedeńskim Institut für Höhere Studien w zakresie socjologii organizacji i metod matematycznych.

Po powrocie do kraju pracowałem w Instytucie Kultury i Instytucie Studiów Politycznych.

Następnie, po wygranym konkursie, objąłem stanowisko dyrektora Biura Reklamy TVP. Wówczas była to wyodrębniona jednostka organizacyjna posiadająca własny budżet i służby funkcjonalne. W ciągu sześciu lat kierowania nią, z prostego biura posiadającego kilka małych komputerów, przekształcona została w jedno z przodujących w Europie biur sprzedaży. Posiadała system komputerowy oparty na najnowszych osiągnięciach zagranicznych. Wdrożono zarządzanie przez cele i zarządzanie procesami, autorski system ocen pracowniczych oraz innowacyjne metody sprzedaży. Biuro zatrudniało 70 osób a obroty wynosiły pół miliarda złotych rocznie.

W tym czasie uczestniczyłem w pracach międzynarodowej organizacji European Group of Television Advertising z siedzibą w Brukseli, by w końcowym okresie stać się członkiem jej zarządu.

Następnie zostałem zaangażowany przez jeden z największych koncernów medialnych WPP z zadaniem zorganizowania i poprowadzenia polskiego oddziału agencji reklamowej Mindshare.

Kolejnym wyzwaniem była prezesura Międzynarodowego Stowarzyszenia Reklamy w Polsce. W owym czasie była to najważniejsza organizacja reprezentująca interesy mediów, agencji reklamowych i reklamodawców. Rola Stowarzyszenia polegała na utrzymywaniu kontaktu z przedstawicielami rządu i parlamentu oraz komentowanie w mediach zagadnień związanych z reklamą.

Równolegle utworzyłem własną firmę Instytut Mediów zajmującą się audytem mediowym i doradztwem. Prowadzę ją do dzisiejszego dnia współpracując z liderami tej branży z Wielkiej Brytanii i Niemiec.

Poza działalnością ściśle zawodową, angażowałem się w aktywność społeczną. Byłem przewodniczącym Solidarności w swoim instytucie w roku 1981. Nigdy nie należałem do żadnej partii.

Odbyłem szkolenie wojskowe ukończone w stopniu podporucznika rezerwy.

Jestem harcmistrzem ZHP i przodownikiem turystyki pieszej PTTK.

Żona jest absolwentką Akademii Teologii Katolickiej a syn pracuje w Orange Labs jako główny specjalista.

Strona korzysta z plików cookies zgodnie z polityką prywatności.

Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookies w Twojej przeglądarce. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Pliki cookies (ciasteczka) to dane informatyczne - pliki tekstowe, przechowywane w urządzeniu użytkownika. Używane są w celu dostosowania wyglądu strony internetowej do preferencji użytkownika oraz optymalizacji korzystania ze stron internetowych. Używane są również w celu tworzenia anonimowych statystyk, które pomagają zrozumieć w jaki sposób użytkownik korzysta ze stron internetowych. Statystyki te umożliwiają polepszanie struktury i zawartości stron www.


  Na naszej stronie stosowane są dwa rodzaje plików cookies - sesyjne oraz stałe. Sesyjne są plikami tymczasowymi, które pozostają w urządzeniu użytkownika, aż do wyłączenia oprogramowania (przeglądarki internetowej). Stałe pliki pozostają w urządzeniu użytkownika przez czas określony w parametrach pliku albo do momentu ich ręcznego usunięcia przez użytkownika.


  Standardowo oprogramowanie służące do przeglądania stron internetowych domyślnie dopuszcza umieszczanie plików cookies w urządzeniu użytkownika. Możesz zablokować w swojej przeglądarce mozliwość zapisu cookies. Jednak wybór tej opcji automatycznie zablokuje Ci możliwość korzystania z szeregu funkcji na naszej stronie. Nie możemy także zagwarantować, że oferowane na naszej stronie usługi będą działać w zaplanowany sposób i zgodnie z ich przeznaczeniem.


  Więcej informacji na temat blokowania plików typu cookies w Twojej przeglądarce znajdziesz w zakładce "pomoc" przeglądarki.